"Na
początku był chaos i prywatne trzęsienia ziemi. Kace, emocje i
(nad)wrażliwość. Ból głowy, który rozpoczął się w świeżo malowanym
sercu. Masochizm wspomnień o czasie gorączki i chłodzie czasu. Kosmos
pocałunków i próżnia ciała. Rachunek milczenia i charakter odchodzenia.
Ubywanie piwa i wódki, pustka po zapachu. Bo prawdziwe są tylko
mandarynki na niebie. Szum słońca i zdmuchnięte chmury. Różowe słonie!"
— Minimalistyczna, aforystyczna, lingwistyczna. Psychologiczna. Po prostu Kaja!", Marek Czuku
— Minimalistyczna, aforystyczna, lingwistyczna. Psychologiczna. Po prostu Kaja!", Marek Czuku
